Długi weekend nie zapowiadał się ciekawie. Upały, których szczerze nienawidzę nie nastrajały mnie jakoś specjalnie pozytywnie. Mieliśmy jednak 2 dni na fajne, wspólne spędzenie czasu we troje – ja, Bona i pan przyszły mąż. 🙂 Nigdzie nie wyjeżdżaliśmy, ale zabraliśmy Bonę na 2 wycieczki – na piknik i nad wodę.

Na pikniku było bardzo fajnie, ponieważ wybraliśmy świetne miejsce, gdzie nikt nam nie przeszkadzał i mogliśmy do woli cieszyć się urokami natury. Swoją drogą B zniszczyła przez moją nieuwagę kolejną miskę na wodę – nie zliczę ile ich już było.

Piknik

Piknik 1

Piknik 2

Piknik 3

Dzisiaj natomiast pojechaliśmy nad wodę, w miejscu, w którym zawsze jest w miarę mało osób (czyt. gdy nie ma upałów), dzisiaj roiło się od ludzi. Masa fanów grilla w każdym zakątku plaży i lasu, decyzja zapadła szybko – zwiewamy stąd. Jako, że było bardzo ciepło chciałam wracać do domu, by nie męczyć B w samochodzie. F postanowił jednak sprawdzić jeszcze jedno miejsce, które okazało się idealnym miejscem dla nas. Znaleźliśmy fajny zakątek nad rzeką, gdzie nikt nam nie przeszkadzał. Bona mogła szaleć do woli, a my mogliśmy się ochłodzić w zimnej jak lód rzece. B nie chciała za nic wejść do wody, nie pomagały zabawki ani smakołyki. Od początku ma opory przed wodą, ale pewnie w końcu minie jej ten mały strach. Widzieliśmy jednak, że miała ochotę wskoczyć do czeluści rzeki, ale jednak się nie odważyła. Gdy zaczęliśmy się zbierać B nie chciała wsiąść do samochodu, chyba spodobało jej się to miejsce. W końcu było przyjemnie i chłodnie, mimo, że mały tchórz postawił na swoim.

rzeka

rzeka 1

rzeka 3

rzeka 4

rzeka 5

rzeka 2

A Wy jak spędziliście długi weekend ze swoimi czworonogami? 🙂

 

(Visited 61 times, 1 visits today)

4 komentarze on Długi weekend

  1. Koło nas nie ma niestety takich fajnych miejsc – najbliższe jezioro jest oddalone o 40 km i jest to plaża na której w gorące dni wylegują się ludzie więc dla Giffa byłaby to mordęga .
    Zazdraszczamy Wam 🙂

    • My w sumie nie narzekamy, mamy jeszcze dostęp do fajnych łąk i lasów – numer jeden na liście Bony. 🙂

      • U nas jest ten plus że są wyznaczone miejsca gdzie pies może swobodnie biegać bez smyczy – znamy takie jedno miejsce (spore pole i kawałek lasu) ale teraz kiedy jest lato najbardziej brak nam jeziorka 🙂