Bona i ja od miesiąca uczestniczymy w szkoleniu dla psów rodzinnych. Na początku zastanawiałam się nad tym, czy warto korzystać z takiego rozwiązania. Teraz mogę przyznać bez namysłu – warto!

Dlaczego warto zdecydować się na szkolenie z psem?

Istnieje kilka ku temu powodów. Dla mnie największe znaczenie ma nauka w rozproszeniach. W kursie uczestniczy zwykle kilka osób z psami, jest to zatem idealne środowisko do nauki w trudnych warunkach. Na kurs można udać się z psem, który nie potrafi żadnych komend, jak również z takim który już coś umie, a nawet tym, który dobrze zna komendy, jednak nie radzi sobie z rozproszeniami czy obecnością innych psów. U nas pierwsze spotkania wiązały się z lekką niepewnością. Przyczyniło się do tego pewnie nowe miejsce – wielka hala sportowa. Każde kolejne były już zajęciami podczas których Bona się pięknie skupiała i pracowała.

lapa

Czego pies nauczy się na szkoleniu

Na szkoleniu uczymy się przede wszystkim skupiania uwagi – w przypadku Bony bardzo przydatna umiejętność. Czasami na spacerach zapomina o bożym świecie i interesują ją tylko zapachy, inne psy i jeszcze raz zapachy. Skupianie, czyli utrzymywanie kontaktu wzrokowego wśród innych psów to doskonałe ćwiczenie dla każdego psa. Uczy koncentracji na przewodniku, co w przypadku wielu codziennych sytuacji jest bardzo przydatne.

Koncentracja w wykonaniu Bony 🙂

Spokojnie mijanie innych psów to kolejna ważna część szkolenia. Uczymy się tego zarówno na luźnej smyczy z przywołaniem do przewodnika, jak i z chodzeniem przy nodze.

Nauka dotyczy również podstawowych komend  – jeżeli pies ich nie umie. Uczymy się również zostawania na miejscu w pozycji siad lub waruj.

Na szkoleniu można nauczyć się również różnych sztuczek takich jak slalom między nogami, targetowanie, zdechł pies itd. Dla mnie nie jest to priorytetem, a jedynie dodatkiem, gdyż sztuczki mało mnie interesują. Jeżeli ode mnie by to zależało, wywaliłabym je w ogóle z kursu i zastąpiła ciekawszymi ćwiczeniami.

Przydatne w naszym przypadku okazuje się również odwracanie uwagi od atrakcyjnych rzeczy, w tym niepodejmowanie jedzenia od obcych osób.

Wybór odpowiedniej szkoły dla psów

Wybór dobrej szkoły dla psów jest niezwykle ważny. Warto przed zapisaniem się na kurs upewnić się, kto prowadzi szkolenie i jakie posiada kwalifikacje. Szkół dla psów obecnie nie brakuje, jednak nie wszystkie są tak naprawdę profesjonalne. Chcąc zdecydować się na szkolenie, warto więc wcześniej sprawdzić, co oferuje szkoła i w jaki sposób prowadzi zajęcia. W niektórych poziom zajęć można sprawdzić jeszcze przed przystąpieniem do kursu. Ja wybrałam zajęcia, które dopasowywane są do możliwości psa. Szkolenie organizowane jest każdego miesiąca i to ode mnie zależy, jak długo chcę je kontynuować. Po miesiącu szkolenia uznaję, że 4 spotkania po jednej godzinie to za mało, dlatego w czerwcu kontynuujemy zajęcia.

Szkolenie tego typu to możliwość spojrzenia okiem profesjonalisty na własne metody szkolenia i wyłapanie błędów, których sami nie jesteśmy w stanie czasami dostrzec azithromycin tablets. Można się również wiele nauczyć, jeżeli ktoś interesuje się szkoleniem psów.

Chociaż miesiąc wydaje mi się zbyt krótkim czasem, to obecnie widzę, jak duże postępy zrobiła Bona. Ostatnio mnie zaskoczyła, gdy mijaliśmy psy szczekające przy bramie, sama znalazła się przy mojej lewej nodze i skupiła wzrok na mnie. Chyba utrwaliło jej się, że trzeba wtedy skupić się na przewodniku, a raczej na smakołykach, które można wtedy dostać. 🙂

Czyż nie wygląda jak pilny kursant? 🙂

Kursant

(Visited 121 times, 1 visits today)

3 komentarze on Szkolenie dla psów rodzinnych towarzyszących

  1. Tak , takie szkolenia to super sprawa 🙂 My właśnie bywamy na szkoleniu trochę innym bo opartym na ludzko psiej mowie ciała – byliśmy dopiero na drugich zajęciach ale powiem szczerze że to bardzo ciekawe . Chciałam z Giffem zrobić PT (umie faktycznie wszystkie komendy) ale wątpię żeby dał sobie pokazać zęby przy obcej osobie więc nawet nie podchodzimy do tego 🙂

    • No to ciekawe szkolenie, chętnie bym coś o nim przeczytała. 🙂 A pokazywanie ząbków można ćwiczyć małymi kroczkami.

      • Myślę że to u nas nie przejdzie . Jeśli ja bym była sama to może ale pokazanie zębów przy obcej osobie (Giff się boi obcych osób) będzie graniczyło z cudem 🙂