Dzisiaj wpis podsumowujący styczeń. Chciałam napisać o tym, co działo się u nas ostatnio. Zacznę może od tego, że właśnie w styczniu udało nam się wyjechać na upragniony, krótki urlop w góry. Oczywiście był to urlop z psem. Miejsce naszego pobytu było rewelacyjne, specjalnie wybraliśmy ciche i spokojne miejsce, w którym można było odpocząć. Była to miejscowość Łapsze Niżne. Z jednej strony otaczały nas zatem Tatry a z drugiej Pieniny 🙂 Trasy spacerowe i piękne widoki – to czego nam było trzeba. Bona była zachwycona nie tyle widokami, co milionami różnych zapachów, w tym oczywiście zapachem zwierzyny w lasach i na halach. Mogę powiedzieć, że mój pies był w siódmym niebie. Marsz po górach zawsze porządnie męczył Bonę, co nie zdarza się często. Także po powrocie do pokoju, napełnieniu brzucha, mój pies po prostu oddawał się błogiemu relaksowi. Jako, że Bona…Czytaj więcej