Od pewnego czasu uczęszczamy z Boną na zajęcia z tropienia organizowane przez Dog Everest. Zajęcia odbywają się w soboty, jednak nie są organizowane regularnie i my też w sumie  nieregularnie w nich uczestniczymy.

Tropienie to idealna forma zajęć dla każdego psa. Z punktu widzenia człowieka może nie wydawać się niczym skomplikowanym, ot linka, a na jej końcu pies podążający z nosem przy ziemi po zapachu zostawionym przez człowieka. W rzeczywistości jest to jedno z tych zajęć dla psów, które niezwykle męczy psychicznie. Godzinny trening z przerwami wystarczy, by Bona mogła spożytkować nadmiar swojej energii i zaspokoić swoją miłość do węszenia. Oczywiście tropimy po śladzie człowieka, nie zwierzyny. W tropieniu tym chodzi przede wszystkim o to, by pokazać psu, że to właśnie ślad człowieka ma być dla niego atrakcyjniejszy niż ślad zwierzyny, której jak wiadomo w lesie nie brakuje.

Dla kogo przeznaczone są zajęcia?

Zajęcia z tropienia są doskonałą formą rozrywki dla każdego psa, nie tylko myśliwskiego. Choć trzeba przyznać, że pies myśliwski biegnący po tropie, to po prostu piękny widok.  Gdy widzę, jak Bona wręcz wyrywa się, by móc wreszcie pójść śladem, wiem, że jest to jedna z lepszych rozrywek, którą mogę jej zagwarantować 🙂 Tropienie to naturalna czynność dla każdego psa. Niektóre psy mają silniej, inne słabiej rozwinięty zmysł węchu. Jest to najsilniejszy zmył u czworonogów – pierwszy się pojawia i ostatni zanika. Pies bada otoczenie nosem, dlatego wszelkie zabawy węchowe i możliwość robienia tego, co psom wychodzi najlepiej jest dla nich, jak spełnienie marzeń.

tropienie 1

Co zyskujemy uczestnicząc w tropieniu?

W tropieniu najważniejszy jest pies i jego węch. Człowiek jest tylko dodatkiem, który znajduje się na samym końcu linki 🙂 Podczas tropienia pies podąża pozostawionym śladem i polega na własnych umiejętnościach oraz własnym węchu. Przewodnik nic nie mówi do psa, gdyż mogłoby go to wybić z pracy. A więc właściciel podąża za psem z napiętą linką, natomiast pies podążając tropem szuka człowieka. Podczas pierwszych zajęć pies tropi po śladzie, jednak na końcu nie chowa się człowiek, a zostaje zostawiona zabawka lub inny przedmiot. Wszystko dlatego, by nauczyć psa, że ma dotrzeć do celu po śladzie, w przypadku zbyt szybko wprowadzonej opcji  schowanego człowieka, pies często uczy się tropienia na tzw. stożek zapachowy. Czyli wychwytuje w powietrzu zapach człowieka i podąża za zapachem, bez węszenia po zostawionym śladzie. Unoszący się zapach to cząsteczki zapachowe, na które składają się złuszczające komórki naszego ciała, wydzielina z gruczołów potowych oraz łojowych, produkty przemiany materii, a nawet zjadane posiłki, używane kosmetyki itd. Zapach każdego człowieka jest inny, a pies jest w stanie go rozpoznać, dzięki czemu podąża śladem, co więcej jest w stanie zapamiętać taki zapach przez długi czas.

Tropienie jest dla psa nie tylko świetną zabawą, ale przede wszystkim sposobem na psychiczne zmęczenie. Psy, które ciężko zmęczyć pracą fizyczną, męczą się po intensywnej pracy węchowej. Wszystko dlatego, że tropienie wymaga niesamowitego skupienia, a przede wszystkim dokładnego analizowania cząsteczek zapachu.

Zajęcia z tropienia często są polecane psom nadpobudliwym, lękliwym, a także tym, które mają problemy socjalizacyjne.

tropienie 3

Co jest potrzebne?

Podczas tropienia niezbędne są tylko dwie rzeczy – szelki oraz linka. Szelki są bardzo ważne, ponieważ informują psa, kiedy ma wejść w tryb pracy. Pies musi wiedzieć, kiedy rozpoczyna się, a kiedy kończy jego praca. Co więcej, podczas tropienia pies często ciągnie przewodnika będąc na szelkach, jeżeli chcemy by pies rozróżniał, kiedy można ciągnąć (podczas pracy), a kiedy jest to niedozwolone ( podczas spaceru) szelki są obowiązkowe. O bezpieczeństwie chyba nie trzeba wspominać. Linka to zwykła linka treningowa. Mogą również przydać się specjalne rękawiczki na dłonie (takie jak na rower), co w przypadku psów silnie podążających za tropem jest bardzo przydatne – eliminują ryzyko uszkodzenia dłoni 🙂 Konieczne będzie również zabranie kilku osobistych rzeczy z zapachem, na przykład skarpetek, szmatek itp.

tropienie 2

Dlaczego warto udać się na zajęcia z tropienia?

Warto ze względu na możliwość zagwarantowania psu ciekawych zajęć. Warto ze względu na wspólnie spędzony czas. Zajęcia pozwalają również na zrozumienie wszystkich podstaw, które są niezwykle ważne. Dowiemy się między innymi, jak układać psu ślad, jak wprowadzać go w tryb pracy, jak motywować, jak zmieniać dystans itd. Po pewnym czasie tropienie można organizować sobie samemu, lub z pomocą innych osób. Na początku jednak fachowe oko jest konieczne 🙂

Podsumowując, zajęcia z tropienia:

  • to świetny sposób na zajęcie każdego psa – małego, dużego, rasowego i nierasowego, myśliwskiego i każdego innego;
  • pozwalają psu robić, to co lubią najbardziej, czyli węszyć;
  • są pomocne podczas terapii psów nadmiernie pobudliwych lub lękliwych;
  • są doskonałą formą wspólnego spędzania czasu;
  • nie wymagają posiadania super formy fizycznej;
  • pomagają niedowiarkom uwierzyć, że ich pies umie robić coś perfekcyjnie;
  • poprawiają koncentrację;
  • umożliwiają podpatrzenie pracy węchowej innych psów.

Dodatkowo robimy sobie czasami rewirowanie. To również świetny i co najważniejsze niewymagający sposób na zmęczenie i dobrą zabawę. Pies szuka zgubionego przedmiotu w wyznaczonym terenie. Jest to również bardzo przydatna umiejętność – w przypadku zgubienia jakiegoś przedmiotu można zaangażować psa do poszukiwań. Na filmiku poniżej możecie zobaczyć, jak Bona rewiruje ogródek w poszukiwaniu piłki 🙂 Po znalezieniu piłki, zaznacza znaleziony przedmiot warowaniem – nad doskonaleniem warowania zaznaczającego ciągle pracujemy 🙂

Zarówno tropienie, jak i rewirowanie traktujemy po prostu jako świetną zabawę.

A czy Wy tropicie ze swoimi psami lub uprawiacie inne zabawy węchowe?

(Visited 558 times, 1 visits today)

10 komentarzy on Tropienie użytkowe – idealne zajęcie dla każdego psa

  1. Bawimy się z Ogim w odnajdowanie smakołyków- biorę trzy kubeczki, on wskazuje pod którym jest smakołyk, albo wskazuje w której zaciśniętej pięści mam smaczki. Fajnie, że są organizowane zajęcia z tropienia. Myślę, że dla mojego psiaka też mogłaby być to niezła frajda;-)

  2. Tropimy (bardzo amatorsko) i bawimy się w zabawy węchowe (szukanie zabawki, szukanie konkretnego zapachu, albo „zguby” – rzeczy z moim zapachem). Mam psa lękowego o dość niesprecyzowanej przeszłości. Tropienie dało Jance więcej pewności siebie, ale każdy trening musi być bardzo dobrze zaplanowany, bo każde odbiegnięcie od schematu i wrzucenie psa na głęboką wodę wychodzi nam bokiem i później musimy to odpracowywać… jak ostatnio 😉

  3. super że ćwiczycie, bardzo ładnie to wszystko opisałaś, ja też zabawy węchowe robię z różnymi psami, nawet porozrzucać można karmę po podłodze i wpuścić psa do takiego pokoju aby to zbierał to już jest atrakcja dla wielu psów. a potem innym razem chowasz gdzieś za fotem garść karmy i wpuszczasz psa aby tego szukał.

    Pozdrawiam
    Michał
    http://www.szkola-doberman.pl/szkolenie-psow-wroclaw/

    • Dzięki 🙂 U nas niestety te zabawy nie mogą być zastosowane, ponieważ Bona jest po trochę śmieciożercą, więc uczę ją niepodejmowania znalezionego jedzenia.